czwartek, 5 października 2017

5 książek, które przeczytam tej jesieni.

Jesień zagościła u nas na dobre. Pierwsze dni były cudowne, pełne słońca i pozytywnej energii. Aktualnie za oknami jest to, czego najbardziej nie lubię, czyli pochmurno i szaro.Ku mojemu, waszemu i wszystkich innych zdziwieniu, nie straciłam chęci i zapału oraz nie popadłam w zły nastrój! Oprócz tego, że walczę sama ze sobą, żeby nie rzucić się do  książki, czy do Netflixa, tylko nauczyć się 140 słówek niemieckich, to jest super. (ps. jesień kocham tak samo jak niemiecki!) Dzisiaj jednak nie o tym. Przychodzę do Was z 5 książkami, które przeczytam tej jesieni. Nie mają one żadnych motywów jesiennych czy tym podobne. Po prostu tak sobie postanowiłam!

niedziela, 24 września 2017

Jesienny niezbędnik.

Czas na trochę pozytywnej energii! Wczorajszy dzień był moim lekkim przesileniem. Jesienna pogoda skutecznie o to zadbała. Na dworze było szaro, deszczowo i zimno, a mój humor szedł w parze z pogodą. Tak jak już pisałam w ostatnim poście -> CHWYTAM ŻYCIE, nie zamierzam przespać tej jesieni. To mój czas do działania. Mimo, że najchętniej wczoraj położyłabym się w łóżku i tam została cały dzień, zrobiłam całkowicie inaczej! Tak więc stworzyłam mój jesienny niezbędnik, czyli rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie jesieni oraz takie, które sprawiają mi dużo radości.


poniedziałek, 11 września 2017

Chwytam życie.

Jesień, okropna, szara jesień. Nienawidzę jesieni, czuję w powietrzu unoszący się smutek i przygnębienie. Twarze przechodniów nie są wcale radosne, bo niby czemu mają się cieszyć? Gonią za codziennymi obowiązkami w deszczu, szarudze i zbiorowej depresji. Nie ma w tym odrobiny radości.
Za zimno, za smutno, za szaro. Najchętniej przespałabym ten okres, wtulona w ciepły kocyk, z kubkiem gorącej herbaty, ale nie mogę. Życie przecieka mi między palcami,a ja mu na to pozwalam, bo jest jesień, przecież mam prawo do złego dnia, tygodnia, miesiąca. Jesień wszystko usprawiedliwia. Co ja mogę, że jesień tak mnie przygnębia, że nie mam ochoty na nic, że sił mi brakuje? Taka pora roku, tego nie przeskoczysz. A co z tymi straconymi miesiącami? Planami, które snułam i zadaniami, które sobie wyznaczyłam? Najwidoczniej przelecą mi przed oczami, a ja będę bezczynnie stać i patrzeć. Bo jest jesień, a ja jestem smutna.