piątek, 27 maja 2016

40.

Za oknem słońce, ciepełko a ja przeziębiona i z bólem kolana siedzę w domu. Przeklinam ten pamiętny dzień, w którym nabawiłam się kontuzji. Ostatnie tygodnie szkoły, czyli milion ocen, mnóstwo nauki, uwielbiam to po prostu. Wakacje stoją u mnie pod znakiem zapytania, niby mam mnóstwo planów, ale jakoś żaden nie wydaje mi się super. Brakuje mi motywacji do dalszego działania i pozytywnych ludzi wkoło mnie. Chyba nadszedł czas, żebym trochę pozmieniała w moim życiu i znowu odnalazła w sobie uśmiech i motywację.
A Was co motywuje?:)

niedziela, 8 maja 2016

Zostań dzieckiem.

Liceum, sprawy codzienne wymagają ode mnie odpowiedzialności, dorosłości i powagi. Nastawiona na naukę i realizację zapominam o dziecioszku, który cały czas we mnie siedzi. Sięgając po album ze zdjęciami mogę przypomnieć sobie beztroskie chwilę mojego dzieciństwa. Szybko to zleciało, prawda? Zatraciłam w sobie ten dziecięcy śmiech i pozytywną energię. Niedawno w moim mieście odbył się odpust. Jak wszyscy wiemy było tam mnóstwo zabawek, słodyczy i innych rzeczy. Jeszcze kilka lat temu moim marzeniem było posiadać te wszystkie zabawki. Postanowiłam trochę się rozpieścić i przywołać małą Emi. Z takim oto balonem maszerowałam dumnie po ulicach.
Bądźmy dziećmi.